pn wt śr cz pt sb nd

FOTOGRAFIA

BIENNALE SZTUKI DLA DZIECKA 2011

WARSZTATY: OSWAJANIE ŚWIATA

 


Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, Stowarzyszenie Sztuka Cię Szuka w Toruniu, Stowarzyszenie Oswajanie Sztuki w Szczecinie, Gimnazjum nr 1 w Bytomiu, Centrum Kultury Katowice im. K. Bochenek


 







PRZEBIEG DZIAŁAŃ W CENTRUM KULTURY ZAMEK W POZNANIU:

 

Data i miejsce realizacji projektu: maj 2011

Pracownia plastyczna tARTak prowadzona przez artystę plastyka Sylwię Chudy w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu

Odpowiedzi na hasło Biennale poszukiwały dzieci i młodzież w czterech grupach wiekowych (ok. 15 osobowych) od lat 5 do 17

 

Malarstwo, rysunek, collage i monotypia

 

Odpowiedzi na hasło Biennale Sztuki dla Dziecka w Katowicach poszukiwały dzieci i młodzież w czterech grupach wiekowych (ok. 15 osobowych) od lat 5 do 17.

Prace zostały wykonane w technikach: malarstwo, rysunek pastelami suchymi i olejnymi oraz collage i monotypia.

Podczas swej pracy twórczej nad zadanym hasłem dzieci i młodzież próbowały odpowiedzieć co to znaczy w ogóle oswoić kogoś lub coś. I pojawiły się twórcze rozmyślania na temat oswajania swych domowych, małych zwierzątek: chomika, kotka, psa ..etc. …

Oswajanie swych pupili poprzez bawienie się z nimi zabawkami, karmienie, głaskanie, rozmawianie …

Uczestnicy warsztatów oswajać zaczęli również przyrodę, całą ziemię, na której żyjemy i o którą powinniśmy dbać, by nie było na niej zarazków i zanieczyszczeń i by była bezpieczna od wojen. Oswajali się z kwiatami, które pielęgnują w swych domach oraz z  tymi, które mogą podziwiać, jak rosną na łąkach w przyjaźni z motylami i innymi owadami…

 


 

 

 

 

 

Sylwia Chudy


 

 

 

Kula ziemska, która wcieliła się w kota

Wiktoria Będzińska (lat 9)

Oswajanie z meblami

Maks Mendeleew (lat 9)

Oswajanie wafelka z gałką lodu

Marysia Frasunkiewicz (lat 10)

 

 


 

PRZEBIEG DZIAŁAŃ W CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZAMEK UJAZDOWSKI W WARSZAWIE:

 

Data realizacji projektu: 1 i 9 czerwca 2011

Odpowiedzi na hasło Biennale poszukiwali uczniowie klas Va i Vb ze Społecznej Szkoły Podstawowej STO nr 11 w Warszawie

 


Oswajanie świata


1. Punktem wyjścia do działań uczestników było wyjaśnienie pojęcia oswajanie. Uczestnicy usłyszeli fragmenty książki Antoine'a de Saint-Exupéry'ego Mały książe, w których bohater poznaje znaczenie słowa oswajać - oswaja  liska i poznaje tajemnicę, że najlepiej widzi się sercem.


2. Podczas „burzy mózgów” dzieci wypisały swoje skojarzenia związane z pojęciem „oswajać”.

 

Pojawiły się m.in. następujące określenia:

-zrozumieć
-poznać
-przełamać strach


W drugiej części zadania odpowiadały na pytanie: W jaki sposób można poznać i zrozumieć?


Pojawiły się m.in. odpowiedzi:

-obserwować
-rozmawiać
-zaprzyjaźnić się


3. Na podstawie swoich skojarzeń dzieci podzielone na 6 grup stworzyły scenariusze.


6. W oparciu o scenariusze dzieci zrealizowały filmy, posługując się swoimi telefonami komórkowymi. (Filmy nie były montowane, są od początku do końca wykonane przez dzieci).


7. Nagrane zostały przez filmowca wypowiedzi przedstawicieli grup na temat zrealizowanych  filmów


8. Uczestnicy warsztatów obejrzeli przygotowane przez nich filmy.

 

 

 

Joanna Rentowska

 

 

 


 

 

PRZEBIEG DZIAŁAŃ W STOWARZYSZENIU "SZTUKA CIĘ SZUKA" W TORUNIU:


Miejsce realizacji projektu: Fontanna w Parku Miejskim na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu
Budowa: wieloraka forma zmienna, tkanka mobilna
Budowali: Sztuka Cie Szuka, dzieci i artyści: Hubert Połoniewicz i Helena Matuszewska

 

Rufon - instalacja wielokanałowa

 

Percepcja przestrzeni współczesnego miasta odbywa się dynamicznie, angażując wszystkie zmysły. Jej oswajanie może więc, przybierać różne formy, w tym także te, odwołujące się do dobrze znanych praktyk miejskich i wykorzystujące materiały codziennego użytku powszechnie w tkance miasta  występujące. Sztuka w przestrzeni publicznej rozwijająca się poza kontrolą, jak wirus, bywa wyrazem aktywności jej użytkowników i sposobem wyrażania ich potrzeb. Stworzenie dużych rozmiarów instalacji z wykorzystaniem prostego materiału – rur PCV doprowadziła do tego, że otoczenie stało się zarówno tworzywem jak i środkiem przekazu i komunikacji.

Projekt instalacji site specific (stworzonej z myślą o miejskiej fontannie) wykorzystuje przestrzeń parku (jako tło i kontekst) oraz naturalne procesy (ciek wodny), zakładając jednocześnie aktywny udział uczestników w tworzeniu konstrukcji. Interaktywna struktura rurofonu stała się specyficznym zapisem dźwiękowym; miejską, parkową partyturą. Zainstalowane wewnątrz nowego, akustycznego organizmu mikrofony kontaktowe pozwoliły na rejestrację utworu muzycznego, jaki wytworzył się w jego tkankach. Pejzaż dźwiękowy (soundscape) fragmentu parku został przebadany pod kątem ekologii akustycznej, a dźwięki z wnętrza fontanny zostały uwypuklone, podniesione do rangi „hi-fi”.

 

Instalacja stała się przyczynkiem do przeprowadzenia koncertu z jej wykorzystaniem, przy współudziale zaproszonych muzyków, gości i przede wszystkim dzieci i młodzieży.

 



 

 

 

 

 

 

Katarzyna Jankowska i Marta Kalarus

 

 



 


 


 

PRZEBIEG DZIAŁAŃ W STOWARZYSZENIU "OSWAJANIE SZTUKI" W SZCZECINIE:


Data i miejsce realizacji projektu: 8 i 9 czerwca 2011
Stowarzyszenie Oswajanie Sztuki; Piwnica Kany w Szczecinie

W projekcie wzięło udział ośmioro dzieci w wieku 8-12 lat

 

Groźne maskotki

 

Punktem wyjścia do warsztatów były obserwacje związanie z językiem reklamy, której najmocniejszą siłą jest odwoływanie się do emocji. My skoncentrowałyśmy się na emocjach takich jak lęk, obawa, niepokój. Pokazałyśmy dzieciom przykłady bardzo typowych reklam, min.: środki czystości (lęk przed bakteriami, wirusami), środki przeciwbólowe (lęk przed bólem), pasty do zębów (lęk przed utratą zębów, bólem, żółtymi zębami), reklama Snickersa, Sprite (lęk przed starością), karta kredytowa, pożyczki Provident (lęk przed biedą, niemożliwością kupowanie). Dzieci bardzo szybko zauważyły, że za każdą reklamą kryje się jakiś "potwór". Na zasadzie zaproponowanej przez nas analogii, bardzo szybko potrafiły same wskazać "potwory" podczas oglądania reklam.


Następnie poprosiłyśmy dzieci, aby na karteczkach napisały lęki, jakie im towarzyszą lub takie jakie znają u innych. Na karteczkach pojawił się między innymi słowa:


-ciemność
-człowiek bez reki lub nogi
-spleśniałe jedzenie
-samotność
-śmierć rodziców
-szydzenie, wyśmiewanie
-zmarły
-wytatuowany od stóp do głów staruch
-zdechły zwierzak
- śmierć najbliższych
-koniec świata
-krew
-wąż
-kot, który liże mnie w środku nocy, kiedy śpię
-bomba atomowa


Okazało, że wśród dzieci najpopularniejsze są lęki, które towarzyszą również najczęściej dorosłym (samotność, szydzenie, śmierć najbliższych). Pojawiła się zatem refleksja, że często nam dorosłym zdarza się infantylizować świat dziecięcych lękom, przypuszczając, że dzieci boją się rzeczy nierealnych, wymyślonych, nie związanych z rzeczywistością. Zauważyłyśmy, że leki przed niepełnosprawnymi ludźmi, zmarłymi są również popularne w dorosłym świecie, jednak dzieci mówią o tym bardziej otwarcie. Następnie dzieci wybrały sobie jeden lęk, który był punktem wyjścia do zaprojektowania maskotki. Najpierw uczestnicy stworzyli projekty - rysunki. Kiedy były gotowe przystąpiliśmy do szycia maskotek.

 

 

Agata Kiedrowicz-Dąbrowska i Maria Stafyniak

 

 

 

 

 

 


 

 

PRZEBIEG DZIAŁAŃ W GIMNAZJUM NR 1 W BYTOMIU:


Data i miejsce realizacji projektu:  8 czerwca 2011
Gimnazjum nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. ks. J. Szafranka w Bytomiu
W projekcie wzięła udział grupa 46 gimnazjalistów z Klas Aktywności Twórczej  w wieku od 13 do 15 lat

 

Co ich przeraża?

 

Jak zaczęliśmy? Gimnazjaliści  to ludzie, którzy żyją w świecie dynamicznym i zmiennym, fascynującym,  przerażającym i bardzo niewerbalnym. Tysiące spędzonych z nimi godzin dają mi pewność, że to właśnie oni najintensywniej przeżywają świat, który ich otacza. Bo choć kłębią się w nich niezliczone emocje – te dziecięce jeszcze i te już niemal dorosłe, to tak bardzo trudno jest je nazwać.

 

A nazwać to oswoić… …i taki właśnie był początek naszej pracy.


Więc wspólne zastanawianie się co składa się na naszą rzeczywistość, co wpływa na jej kształt. Skupienie na jej najmniejszych, niemal niedostrzegalnych, bo tak powszechnych elementach i na tych wielkich, które wydają się najważniejsze. Mówią wtedy, że to rodzina i sąsiedzi, że miasto i „mój krzywy kręgosłup”, przyjaciele i „moje papugi”, kościół i „skwerek na rogu Kolejowej”.

Paulina (lat 13) napisała:

To właśnie nawet te najmniejsze cząstki tworzą moją osobowość i to jaka jestem. Bo każda ta „cegiełka”, z której składa się rzeczywistość  wpływa na nas. To dzięki niej cała konstrukcja człowieka trzyma się.(…). Musimy przede wszystkim uświadomić sobie swoją rzeczywistość, inaczej może okazać się, że nasz świat to tylko złudzenia.

 

A potem okazało się, że pozostawieni sam na sam ze swoim światem podjęli próbę nazywania tego co budzi ich lęk. Bo nazwać to oswoić… Powychodziły z zakamarków strachy, obawy i lęki, które postanowiliśmy wspólnie OSWOIĆ. Zgromadzeni tłumnie w sali gimnastycznej (bo to przecież też nasz świat) chcieliśmy wyrzcić z siebie to, co takie trudne do nazwania. Wspólne działanie wyzwoliło wiele emocji i refleksji.


A co chcą oswoić gimnazjaliści? Co ich przeraża?, że rządzi nami czas, Inny, czasem zagubiony. Boję się idealności. Samotność i wykluczenie to najgorsze co może spotkać człowieka. Sama sobie zrobię, że będę sama. Szarość. Samotna wśród ludzi. Jestem ze wszystkimi, a jednak sama. Pragnę mieć kogoś, kto pozostanie ze mną, gdy inni odejdą. Boję się śmierci, ale chyba bardziej boję się tego, że żyję w  świecie,  w którym śmierć to codzienność.

 

Chcieliśmy posłać te lęki do nieba. Pozbyć się ich. Unieść je wspólnymi siłami, wynieść i posłać gdzieś daleko. Wyrzucić. Ale tak naprawdę, to czy odlecą, nie było już ważne.                                            


Lęki nie odleciały, ale teraz wiszą bezdomne na płocie naszej szkoły. I ciągle ktoś przygląda im się uważnie… Już się nie boję aż tak. Teraz wiem.


A ja? Nadal jestem zafascynowana barwnym światem piętnastoletnich umysłów…

 

 

 

Katarzyna Michalska

 


 

Tak, to trudne, tak przyznać się do leków i słabości
Terapia! Przestałam wstydzić się swoich leków.
Zauważyłam nawet, iż inni też CZEGOŚ się boją.
Obecnie jestem brudna i czuję jak farba przykleja moją koszulkę do brzucha(…).

Gdy to robiłam zbytnio nie skupiłam się na tym co robię,
malowałam to co kojarzy mi się z samotnością.
Huśtawki – kocham i uwielbiam.

Kojarzą mi się z dzieciństwem, z bezpieczeństwem i potrzebą bycia.
Boję się, że to wszystko zniknie, że będę pustą lalką bez nikogo.
Że będę samotna.

Poprzez te warsztaty dowiedziałam się, że boje się pytań.

Ludzi, którzy zadają ich za dużo i oczekują odpowiedzi.

Doszłam do wiosku, że najbardziej boję się tego,

że coś mnie zaskoczy i stracę to co dla mnie najważniejsze.


 

 

 


 

 

PRZEBIEG DZIAŁAŃ W CENTRUM KULTURY KATOWICE IM. KRYSTYNY BOCHENEK:

 

Data i miejsce realizacji projektu: maj/ czerwiec 2011

Projekt Future Artist- CKK



W człowieku rośnie napięcie i człowiek chce coś zrobić koniecznie.

I nie wie właściwie co? Może by tu pomalować, może by coś innego zrobić?

No i wybiera coś. A na przykład na koniec życia zostaje ogromnym artystą!

Zuzia Ciołka (lat 9)

Future Artist - fragment wypowiedzi dla Polskiego Radia Katowice

 

 

Czarodzieje i drzewo dobrych wiadomości

 

Uczestnicy projektu Future Artist z Katowic pracowali w dwóch obszarach: technik tradycyjnych i artinstalacji. Inspiracją do pierwszej realizacji była wystawa fotogficzna Leszka Żurka Moje ogrody i Po-widoki, prezentowana w Galerii Pustej CKK. Dzieci zrealizowały kopie rysunkowe fragmentów zdjęć artysty, a następnie rozwinęły je we własne opowieści malarskie, pełne zagadek, zaklęć i tajemnic. Kula stała się początkiem labiryntu, szachownica przeistoczyła się w glebę dla drapieżnej rośliny, a konik morski został utopiony w dziwnych plamach. Uczestnicy opowiedzieli swoje baśnie.


Prace malarskie nawiązują do wymyślonych przedmiotów, dziwnych zwierząt i ludzi. Pokazują skłonność dzieci do myślenia symbolicznego, odkrywanego poprzez kreowanie własnych baśni, w których wyobraźnia zdaje się nie mieć granic. Mali twórcy zaprojektowali również w przestrzeni miasta instalację. Zwykłe drzewo, na którym zawieszono kolorowe lampiony z ważnymi słowami, stało się Drzewem Dobrych Życzeń. Umożliwiło magiczne odczarowanie rzeczywistości. Na roślinie zawieszone mają być  lampiony. Dzieci napisały ważne dla nich słowa: DOBRO, PIĘKNO, SZACUNEK, NADZIEJA, RADOŚĆ, POKÓJ, WSPÓŁPRACA , ŚMIESZNY, UMYSŁ, POMOC , ROZWÓJ… .  Lampy będą świeciły delikatnym światłem w godzinach nocnych.

 

 

Ewa Kokot         

 

Roślina pożerająca wszystko, jest uwięziona…
To kula złej czarownicy, ale kolory sprawiają, że jest ona prawie dobra…
Ktoś zabłądził w labiryncie, ale ja mu pomogłem i poszliśmy dalej…

 

 

 

 

WIĘCEJ INFORMACJI O BIENNALE>>

Dodaj artykuł do:
< Wstecz